Chicha.pl

Blog o Ameryce Łacińskiej

chifa/chaufa
#chichaviaja chichablog miasto peru

#Chichaviaja: Chifa/Chaufa i Chińczycy w Peru – Lima cz.3

chifa/chaufa

W tym „odcinku” będzie smacznie… i uprzedzam, że to nie jedyny kulinarny post! Opowiem o tym, jak kuchnia chińska zmieszała się z peruwiańską i powstała chifa lub też chaufa. Opowiem także o południowoamerykańskich owocach jak Lucuma i Aguaymanto (miechunka peruwiańska), o tym, że w limeńskim starbucksie można kupić frappe z algarrobiną i o chifles, które kupiłam od Pana w kiosku.

Chifa/Chaufa i Chińczycy w Peru

Poszłyśmy na obiad. Wybór padł na chifę/chaufę. Jak to się stało, że azjatyckie smaki stały się częścią peruwiańskiej kuchni? Kiedy zniesiono niewolnictwo w 1854 (po uzyskaniu niepodległości w 1821 r.), było wielkie zapotrzebowanie na siłę roboczą. Chińczycy nie mieli wtedy dobrej sytuacji ekonomicznej w swoim kraju, więc m. in. Peru okazało się dla nich alternatywą. Emigracja nie była łatwa. Podróż trwała ok. 120 dni, wielu z nich nie przeżywała drogi. Na miejscu również ich praca przypominała tę za czasów niewolnictwa. Sytuacja jednak zaczęła się zmieniać. Migranci przywozili swoje składniki jak sos sojowy czy imbir i inne przyprawy do Peru, zaczęli otwierać swoje restauracje, wykorzystując lokalne produkty i te przywiezione z Azji. Chifa została dobrze przyjęta. Było to coś „egzotycznego” dla Peruwiańczyków i przy okazji nie kosztowało dużo. Restauracje z chaufą są popularne w całym kraju. W Limie natomiast jest jeszcze cała dzielnica „El Barrio Chino”. Jako ciekawostkę dodam, że Alberto Fujimori, gdy startował na prezydenta, był kojarzony ze sloganem „Głosuj na Chińczyka!”, mimo że ma japońskie korzenie. Moją koleżankę, która miała „chińskie” rysy twarzy (zmieszane z peruwiańskimi) też czasami znajomi nazywali „china” (Chinka).

A na deser… 🍰

…było pyszne Pie de Limón! Nie jest to ciasto typowo peruwiańskie, chociaż bardzo popularne, z tzw. merengue, czyli bezą. Taką tartę w podobnej wersji znajdziecie w londyńskich czy francuskich kawiarniach. Do tego zamówiłam koktajl z lucumy. Obecnie sproszkowaną wersje sprzedaje się jako „superfood” i używa jako zamiennik cukru. Podobnie jest z aguaymanto, czyli miechunką peruwiańską. Poza koktajlami próbowałam również lodów o smaku tych owoców, były pyszne! Popularnym składnikiem jest jeszcze tzw. „Algarrobina”, czyli syrop zrobiony z czarnego karobu. Stosuje się go do deserów, kaw i alkoholu. Przywiozłam do Polski np. likier z algarrobiny. Natomiast poszłam z ciekawości do limeńskiego starbucksa sprawdzić czy jest tak samo jak u nas i okazało się, że w menu było dostępne frappe z dodatkiem algarrobiny… szkoda, że nie ma takiej opcji w Polsce!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *