Chicha.pl

Blog o Ameryce Łacińskiej

historia Ludy Tubylcze Meksyk

500 lat po podboju Meksyku

Jedna z ilustracji przedstawiająca Noche Triste, z Kodeksu Florentyńskiego autorstwa brata Bernardino de Sahagúna.

Równo 500 lat temu, 30 czerwca 1520 roku, Meszikowie (bardziej znani jako Aztekowie) wzniecili powstanie w stolicy swego państwa, Tenochtitlánie, wymierzone w hiszpańskich konkwistadorów pod dowództwem Hernána Cortésa. Mieli dość Europejczyków, którzy panoszyli się po ich mieście, niszczyli świątynie, zastępowali lokalnych bogów katolicką Matką Boską. Czarę goryczy przelała masakra w Templo Mayor, gdy pod chwilową nieobecność Cortésa Hiszpanie wymordowali nawet 600 osób – mężczyzn, kobiet i dzieci z lokalnej elity – w czasie jednego z najważniejszych świąt azteckich miesiąc wcześniej.

Meszikowie oblegli pałac, w którym przebywali Hiszpanie i ich indiańscy sojusznicy. Ci z kolei wysłali do nich Moctezumę II, by ich uspokoił. Lud jednak wyklął już swego władcę jako zdrajcę i obrzucił go kamieniami – Moctezuma zmarł kilka dni później od obrażeń. Kolejny tlatoani, Cuitláhuac, nie był już taki uległy wobec przybyszy.

Świadomy przewagi tubylców, Cortés postanowił uciec ze swoimi żołnierzami z miasta. Pod osłoną nocy, po mszy, o północy z 30 czerwca na 1 lipca ruszyli. Zostali jednak wykryci, napadnięci i otoczeni przez meszickich wojowników. W walce zginęło kilkuset Europejczyków, większość z ludzi Cortésa. Część z nich utonęła w wodach jeziora Texcoco, obładowana zrabowanym złotem i srebrem, które pociągnęło ich na dno. Poległo również do kilku tysięcy indiańskich sojuszników Europejczyków. Według legendy Cortés, gdy zauważył ogrom poniesionych strat, miał uronić łzę pod drzewem ahuehuete, które stoi w Mieście Meksyk do dziś.

Tragedia dla jednych, wiktoria dla innych

Wydarzenia te przeszły do historii jako “La Noche Triste”, tragiczna noc, gdy Hiszpanie ponieśli jedyną porażkę w czasie podboju środkowego Meksyku. Od kilkudziesięciu lat pojawiają się jednak głosy, że dla Meksykanów to wcale nie powinno być smutne wydarzenie. Wszak Meszikowie wypędzili ze swojej stolicy morderczych najeźdźców, którzy niszczyli ich kulturę, świątynie i ich mordowali. Powinna to być zatem “La Noche Victoriosa”, noc zwycięska. Co jednak wtedy powiedzieć o indiańskich sojusznikach Cortésa z Tlaxcali, których kilka tysięcy zginęło tamtej nocy, a którzy też są przodkami dzisiejszych Meksykanów? Że byli zdrajcami, którzy poszli ręka w rękę z konkwistadorami? Trzeba jednak pamiętać, że jeszcze przed przybyciem Hiszpanów te dwa narody były wrogami. Czy można zdradzić swojego wroga? Sojusz z Cortésem był dla Tlaxcalan naturalny, by przeciwstawić się Aztekom, którzy stale próbowali ich podbić. Część historyków wzywa więc, by nie szukać bohaterów i złoczyńców. Raczej należy starać się zrozumieć te różne aspekty wielokulturowej i wieloetnicznej historii i dziedzictwa Meksyku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *