Chicha.pl

Blog o Ameryce Łacińskiej

brazylia historia miasto

60 lat idealnej stolicy bez chodników

Katedra w Brasílii

Równo 60 lat temu, 21 kwietnia 1960 roku, zainaugurowano dzieło życia prezydenta Brazylii Joscelino Kubitscheka: Brasílię. Nową, wybudowaną od zera na pustynnym płaskowyżu stolicę państwa. Miała ona być świadectwem otwarcia nowej epoki w rozwoju kraju i jego wejścia w nowoczesność.

Realizację tego planu powierzono Lúcio Coscie i Oscarowi Niemeyerowi. Dostali oni szansę na spełnienie marzeń wszystkich architektów i urbanistów tamtego czasu: wybudować od podstaw idealnie zaplanowane i zaprojektowane miasto, zgodne z modernistycznymi ideami Le Corbusiera. Mamy więc ścisły podział funkcjonalny na oddzielone od siebie strefy mieszkalne, przemysłowe, usługowe i reprezentacyjne, ułożone w kształt samolotu. Bloki mieszkalne są zanurzone w zieleni i oddalone od siebie, tak by każde mieszkanie miało dobry dostęp do światła słonecznego. Futurystyczne gmachy użyteczności publicznej, wykonane z betonu, stali i szkła, przywodzą na myśl statki kosmiczne.

Siedziba Narodowego Kongresu Brazylii

Pomimo tego wszystkiego, nie sposób odpędzić od siebie wrażenia, że jest to przestrzeń trochę nieludzka. Moderniści lat 30. i 40. byli wyznawcami transportu indywidualnego, a jednym z kluczowych elementów ich założeń były szerokie autostrady przebiegające przez środek miast. Były konieczne, bo mieszkańcy stref mieszkalnych musieli jakoś dotrzeć do oddalonych stref pracy i sklepów. Ulice nie mają nazw, tylko numerację, na przykład SQS 203 BF. Nie sprawdził się też zamysł niwelowania różnic społecznych – szybko kolonie i dzielnice centralne zajęli urzędnicy, dyplomaci i najlepiej zarabiający. Zwykli robotnicy musieli się wynieść do faweli na obrzeżach.

(Tutaj muszę się pokusić o odniesienie do Warszawy: do głowy przychodzą modernistyczne koncepcje, które powstawały w pierwszych latach powojennej odbudowy na deskach kreślarskich młodych architektów i urbanistów Biura Odbudowy Stolicy, jak choćby dwupoziomowe skrzyżowanie ul. Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich, czy poszerzenie Marszałkowskiej do ul. Zielnej, co odpowiadałoby Eixo Monumental w Brasílii).

Pierwotny plan urbanistyczny przyszłego miasta, układającego się w kształt samolotu

“Brasília to miasto, które można lubić lub nie, ale nie można zaprzeczyć, że jest wyjątkowa” – mówił o swoim dziele Oscar Niemeyer. Brazylijska stolica ma swoje minusy, ale też zalety (np. 100 ha terenów zielonych na mieszkańca). W 1987 roku została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Uznano ją za “niespotykane osiągnięcie artystyczne, wybitny twór ludzkiego geniuszu i żywy wyraz idei ruchu modernistycznego”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *