Chicha.pl

Blog o Ameryce Łacińskiej

bezpieczeństwo kolumbia społeczeństwo

Masakra w Kolumbii trwa

Czuwanie w bogotańskim parku ku pamięci zamordowanych liderów społecznych, 2018 r.

W listopadzie 2016 roku wydawało się, że trwająca od lat 60. wojna domowa w Kolumbii zmierza ku końcowi. Wtedy to prezydent Juan Manuel Santos podpisał porozumienie pokojowe z komendantami FARC. Na jego mocy którego partyzanci złożyli broń, sama organizacja stała się legalną partią polityczną z reprezentacją w Kongresie. Kraj dążył do normalizacji.

Niestety szybko się okazało, że rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana, a konflikt w Kolumbii jest wielowymiarowy i wykracza poza same partyzantki FARC (Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii) i ELN (Armia Wyzwolenia Narodowego).

Między 24 listopada 2016 roku, gdy podpisano porozumienie pokojowe, a końcem 2019 roku w Kolumbii prawie 800 osób zostało zamordowanych. Często w swoich własnych domach ginęli obrońcy praw człowieka, działacze na rzecz środowiska, związkowcy, liderzy społeczności wiejskich i rdzennych. Około 90% przypadków nie zostaje jednak wyjaśnionych, a ich sprawcy pozostają bezkarni. Kim oni są? Podejrzanych jest wielu: niedobitki partyzantów z FARC, którzy nie podporządkowali się porozumieniu pokojowemu; zorganizowane grupy przestępcze; kartele narkotykowe; firmy zajmujące się nielegalnym górnictwem; o dużą liczbę (większość?) zabójstw oskarżane są też prawicowe grupy paramilitarne. Wszyscy mają wspólny motyw: pozbyć się niewygodnych jednostek, które stają na przeszkodzie ich pokątnym interesom i nagłaśniają przypadki naruszenia przez nich prawa.

Lewica na celowniku

Oddzielną kategorią są zabójstwa byłych partyzantów FARC, którzy zgodnie z postanowieniami pokojowymi mieli zostać włączeni do zwykłego, cywilnego życia. Zamachy na ich życie wpisują się w długą już tradycję eliminowania w Kolumbii ludzi lewicy. Zapoczątkowało ją w 1948 roku zabójstwo Jorge Eliécera Gaitána, ludowego trybuna i faworyta wyborów prezydenckich. Kolejna fala nadeszła w latach 80., podczas jednego z okresów odwilży między rządem i rebeliantami. Prawicowe bojówki zamordowały według różnych szacunków ponad 3000 byłych partyzantów, zrzeszonych w cieszącej się dużym poparciem Unii Patriotycznej. Jej ofiarami padło też dwóch kandydatów na prezydenta. Obecnie, w podobnych warunkach, gdy FARC jest legalnie działającą partią, zginęło już około 200 jej byłych partyzantów.

Dlaczego to wszystko może się dziać bezkarnie, pomimo porozumienia pokojowego, którego jedną ze stron jest rząd kolumbijski? Otóż rząd jest niechętny do wcielania zapisów porozumienia w życie. Oskarżany jest o opieszałość w rozwiązywaniu grup paramilitarnych oraz brak obecności na obszarach opuszczonych przez FARC. Dalej znajdują się one poza władzą państwa, pozostawione na pastwę grup przestępczych. Nie działa też program włączania byłych rebeliantów do zwykłego życia.

Podzielone opinie

Po co rząd doprowadził do porozumienia, którego nie miał zamiaru przestrzegać? Tu w grę wchodzi polityka: porozumienie podpisał prezydent Santos, którego dwa lata później zastąpił Iván Duque, przedstawiciel konserwatywnego obozu przeciwnego jakimkolwiek układom z partyzantką. Jego ugrupowanie, z byłym prezydentem Álvaro Uribe na czele, skutecznie nawoływało do odrzucenia pierwszej propozycji porozumienia pokojowego w krajowym referendum. Choć Duque ostatecznie go nie zerwał, to realizacja jego postanowień zdecydowanie zwolniła od czasu, gdy objął urząd. Spadła też wola współpracy rządu w tym obszarze. FARC i organizacje broniące praw człowieka oskarżają prezydenta o bierność wobec polowania na aktywistów i byłych partyzantów, brak reakcji sił porządkowych i wojska oraz zupełną bezkarność sprawców mordów.

Juan Manuel Santos, który za doprowadzenie do pokoju z FARC otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, po podpisaniu układu z partyzantką napisał, że “lepszy jest niedoskonały pokój niż doskonała wojna”. Czas pokaże, czy Kolumbia jest na drodze do osiągnięcia nawet tego niedoskonałego pokoju.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *